Czym jest Stat.vin i skąd ma dane o Twoim aucie
Stat.vin ma dwie twarze i warto rozumieć obie. Pierwsza to agregator: serwis zbiera karty lotów z amerykańskich aukcji pojazdów uszkodzonych — Copart i IAAI — i publikuje je pod własnymi adresami. Druga to broker: pozwala licytować, przyjmuje depozyt, organizuje transport oraz odprawę celną w Rotterdamie. Sprzedaje przy tym własne, płatne raporty VIN. Interfejs działa w dziewięciu językach, w tym po polsku, a osobny przełącznik kraju ma 28 pozycji — Polska jest wśród nich. Oddzielna sekcja przepisuje też ukraińskie ogłoszenia sprzedaży samochodów.
Dane o Twoim aucie pochodzą z tego, co w dniu licytacji było wystawione publicznie na platformach aukcyjnych. Stat.vin nie ma dostępu do Twojej umowy kupna, dokumentów rejestracyjnych ani do niczego, co zrobiłeś z samochodem po sprowadzeniu. Ma zdjęcia z placu, opis uszkodzeń i jeden odczyt licznika — i trzyma to online długo po zamknięciu aukcji.
Ten serwis należy do tej samej grupy co UkryjVIN.pl; formalne ujawnienie powiązania znajdziesz obok tego tekstu. Praktyczna konsekwencja jest jedna: znamy tę procedurę od środka, ścieżka wniosku jest krótka i przewidywalna, a poniżej mówimy wprost, co takie zgłoszenie daje i czego nie daje.
Co dokładnie widać w Stat.vin bez logowania
Najważniejsze na wejściu: własne wyjaśnienie serwisu mówi, że do przeglądania ogłoszeń rejestracja nie jest potrzebna, a po zarejestrowaniu widać dodatkowo ceny finalne zakończonych aukcji. Karta pojazdu jest więc otwarta dla każdego, kto wklei VIN w wyszukiwarkę, a ceny końcowe stoją za darmową rejestracją, nie za płatnym dostępem.
Karta lota jest zbudowana jak archiwalne zgłoszenie aukcyjne, a VIN pojawia się na niej w czterech miejscach naraz: w adresie URL, w tytule strony, w opisie meta i w treści. To dlatego taki adres tak dobrze odpowiada na zapytanie złożone z numeru VIN.
Jakie dane Stat.vin publikuje
- VIN — w adresie URL, tytule strony, opisie meta oraz w treści karty pojazdu
- Numer lota i dom aukcyjny, w którym pojazd był wystawiony
- Rodzaj dokumentu sprzedaży, na przykład
Clear (Ohio) - Lokalizację pojazdu oraz status poduszek powietrznych
- Wartość rynkową (retail value), uszkodzenie główne i uszkodzenie wtórne
- Jeden odczyt licznika z flagą wiarygodności, na przykład
109,337 mi / Rzeczywisty - Silnik, paliwo, napęd, skrzynię biegów, obecność kluczy i kod uruchomienia w rodzaju
RUNS AND DRIVES - 16 zdjęć oraz materiał wideo z placu aukcyjnego
- Aktualną ofertę i tabelę historii sprzedaży z kolumną oferty finalnej
Czego Stat.vin publicznie NIE pokazuje — i dlaczego to ważne
Krąży o tym serwisie przekonanie, które trzeba skorygować: że Stat.vin pokazuje publicznie historię przebiegu i liczbę właścicieli. Nie pokazuje. Bez logowania widać jeden odczyt licznika z jednej aukcji, opatrzony flagą wiarygodności — nie szereg odczytów w czasie, nie wykres przebiegu, nie licznik właścicieli. Historia własności i historia przebiegu to osobny produkt: płatny raport wyceniany na kilka dolarów za sztukę.
Ta precyzja ma wartość praktyczną, bo określa, co naprawdę zobaczy kupujący stojący obok auta z telefonem w ręku, a co musiałby dokupić. Jeśli chodzi Ci o to, żeby ktoś wklejający Twój VIN nie trafiał na kartę aukcyjną tego pojazdu — to jest dokładnie problem, który tu rozwiązujemy. Jeśli spodziewasz się usunięcia „historii przebiegu”, której na publicznej karcie nie ma, lepiej skorygować oczekiwanie przed zapłatą niż po.
Czego nie sprawdziliśmy i nie będziemy udawać, że wiemy: na żadnej z otwartych kart tabela historii sprzedaży nie była wypełniona, więc nie potwierdzamy, że cena finalna zakończonego lota jest widoczna bez logowania. Nie potwierdzamy też istnienia publicznego archiwum sprzedanych lotów w nawigacji.
Jak wygląda usunięcie danych ze Stat.vin
Ścieżka jest tu najkrótsza z całego katalogu i powiemy to wprost, żebyś nie dowiedział się tego od kogoś innego: możesz zrobić to samodzielnie i bez opłaty. Polityka prywatności Stat.vin ma dedykowaną sekcję o usuwaniu informacji i wnioskach osób, których dane dotyczą. Podaje adres e-mail wsparcia, wyjaśnia, że serwis agreguje i publikuje ponownie informacje o pojazdach z publicznie dostępnych platform aukcyjnych, i zaznacza, że wnioski przyjmuje w dowolnej formie — bez obowiązkowego formularza, bez wyroku sądu, bez pakietu dokumentów. Ten sam adres obsługuje prawa z RODO.
Za co więc płacisz nam. Za to, że to samo robimy jednocześnie we wszystkich serwisach, w których siedzi Twój VIN — jednym zleceniem; pełny katalog serwisów pokazuje, ile ich zwykle jest. Prowadzimy sprawę do potwierdzenia, po usunięciu ze źródła składamy wniosek o deindeksację w Google, na koniec dostajesz raport końcowy, a za wynik odpowiadamy gwarancją zwrotu. Jeśli Stat.vin to jedyne miejsce, które Cię niepokoi, i masz czas prowadzić korespondencję sam — napisz do nich bezpośrednio. To uczciwa opcja i nie zamierzamy jej przed Tobą ukrywać.
Anonimizacja czy usunięcie strony — co dokładnie dostajesz
Tu jest sedno tej strony. Polityka Stat.vin zastrzega, że z zasady nie usuwa faktycznych informacji o historii aukcyjnej tylko dlatego, że ich publikacja jest handlowo niewygodna dla obecnego lub byłego właściciela albo dla sprzedającego. Typowym rezultatem wniosku nie jest więc skasowanie strony, lecz anonimizacja: usunięcie albo ukrycie VIN-u i pozostałych danych identyfikujących pojazd.
Mówimy to precyzyjnie, bo różnica jest realna. Rekord aukcyjny dalej istnieje — zdjęcia uszkodzonego samochodu z placu w Ohio nie przestają być zdjęciami z placu w Ohio. Zmienia się to jedno, na czym Ci zależy: rekord przestaje być odnajdywalny po Twoim VIN-ie. Kupujący, komis albo rzeczoznawca, który wkleja siedemnastoznakowy numer w Google lub w wyszukiwarkę Stat.vin, nie dostaje już karty Twojego auta. A tak wygląda każde sprawdzenie w praktyce: nikt nie przegląda archiwum aukcji strona po stronie, wszyscy szukają po numerze VIN.
Nie sprzedajemy tego jako czegoś większego, niż jest. Nie napiszemy, że strona zniknie, bo w trybie standardowym nie zniknie. Napiszemy, że po anonimizacji Twój VIN nie prowadzi już do tej karty — i że ten efekt domykamy wnioskiem o deindeksację, żeby ten sam adres przestał wyskakiwać w wynikach wyszukiwania.
Ile kosztuje i ile trwa
Rozliczamy się za jeden serwis. Nie ma abonamentu, obowiązkowych pakietów ani dopłat za „trudny przypadek”. Audyt VIN jest bezpłatny: najpierw sprawdzamy, ile adresów w Stat.vin dotyczy Twojego pojazdu, a płacisz dopiero wtedy, gdy zdecydujesz się na zlecenie.
| Pozycja | Wartość |
|---|---|
| Cena zgłoszenia dla Stat.vin | od 50 USD |
| Realizacja po stronie serwisu | 2–3 dni robocze |
| Standardowy rezultat | anonimizacja VIN-u i danych identyfikujących |
| Wniosek o deindeksację w Google | niezwłocznie po potwierdzeniu ze źródła |
| Realizacja przez Google | 3–7 dni |
| Łączny czas standardowego zlecenia | 7–8 dni roboczych |
| Model rozliczenia | za serwis, bez abonamentu |
| Audyt VIN | 0 PLN |
| Gwarancja | 100% zwrotu kwoty za serwis, z którego nie udało się usunąć danych — w 7 dni roboczych |
Nie obiecujemy, że każde zgłoszenie zakończy się po naszej myśli. Obiecujemy to, co mamy na piśmie: jeśli ze Stat.vin nie uda się usunąć danych, zwracamy 100% kwoty zapłaconej za ten serwis w terminie 7 dni roboczych. Reguluje to § 9 — Regulamin.
Czego nie usuwamy ze Stat.vin (i dlaczego)
Granicę usługi lepiej znać przed zapłatą. Pracujemy wyłącznie na publicznie dostępnych publikacjach w tym serwisie — na karcie lota i na tym, co się z niej indeksuje. Nie ingerujemy w oficjalne rejestry i bazy prowadzone przez instytucje ani w treść dokumentów aukcyjnych; nikt tego legalnie nie robi.
Nie usuwamy też danych, których publicznie tam nie ma — historii przebiegu i liczby właścicieli, bo to osobny, płatny produkt raportowy. Jeśli ten sam VIN trafi kiedyś na kolejną aukcję w USA, powstanie nowy, niezależny rekord: to nowe zdarzenie, nie powrót starego, i nie obejmuje go pierwotne zlecenie.
I rzecz najważniejsza: anonimizacja publikacji w internecie nie zwalnia sprzedającego z obowiązku poinformowania kupującego o znanych mu wadach i uszkodzeniach pojazdu. Chodzi o Twoje dane jako właściciela i o poufność ceny zakupu, nie o zatajenie stanu technicznego samochodu.
Zakres i granice usługi
Składamy wnioski o aktualizację lub usunięcie publikacji wyłącznie w serwisach internetowych publikujących publicznie dostępne ogłoszenia i archiwa aukcji pojazdów. Nie zwracamy się do oficjalnych rejestrów i nie mamy do nich dostępu — nie usuwamy ani nie modyfikujemy danych w Carfax, AutoCheck, Copart (oryginał), IAAI (oryginał), bazach DMV, NMVTIS ani w bazach ubezpieczeniowych. Nie modyfikujemy, nie zmieniamy i nie fałszujemy historii pojazdu w żadnej bazie danych.
Powiązanie. Serwis Stat.vin jest powiązany z operatorem UkryjVIN.pl — należy do tej samej grupy. Informujemy o tym wprost, ponieważ ma to znaczenie dla oceny naszej oferty. Nazwy serwisów i znaki towarowe należą do ich właścicieli.
Obowiązki sprzedającego. Usunięcie publikacji internetowej nie zmienia stanu technicznego pojazdu i nie zwalnia sprzedającego z obowiązku poinformowania kupującego o znanych wadach pojazdu.
Informacje o serwisach zewnętrznych. Opis funkcji i zakresu danych serwisu Stat.vin odzwierciedla stan na dzień 27 lipca 2026 i może się zmienić bez naszej wiedzy. Terminy realizacji oraz warunki gwarancji zwrotu określa Regulamin (§ 8 i § 9).