Czym jest AtlanticAuto i czyja to witryna
AtlanticAuto to starsza odsłona kijowskiego brokera Atlantic Express. Nie jest to samodzielna firma: stopka każdej strony kończy się zdaniem „Atlantic Express Представительство в Киеве”, sekcja aukcyjna serwisu deklaruje og:site_name jako „AtlanticExpress” i konto @AtlanticExpress w metadanych Twittera, a w nagłówku strony stoi numer +38 (068) 601-02-03 — czyli główna linia Atlantic Express. Obie domeny zarejestrowano w 2017 roku u tego samego ukraińskiego rejestratora i obie stoją za Cloudflare. Widget czatu na tej witrynie startuje z identyfikatorem aplikacji auctionauto — tym samym, którym posługuje się rodzina serwisów prowadzona przez ukraińską spółkę stojącą w stopce Atlantic Express.
Podmiotu prawnego ta witryna jednak nie wskazuje. Nie ma tu formy prawnej, nazwy spółki ani numeru rejestrowego — jest adres w Kijowie przy prospekcie Bohaterów Stalingradu 10A, kilka numerów telefonu, skrzynka pocztowa i formularze kontaktowe. Nie ma także polityki prywatności, regulaminu ani kontaktu w sprawach RODO. Formalnie oznacza to brak wskazanego administratora danych, o czym piszemy niżej.
Jakie dane AtlanticAuto publikuje
Karty aut są w pełni otwarte — bez logowania i bez płatnego raportu. Poniżej tylko to, co potwierdziła inspekcja kilkunastu stron z różnych roczników:
- tabelę „Технические характеристики” z wierszem VIN — obecnym na części kart, nie na wszystkich;
- od dziesięciu do trzydziestu kilku zdjęć, trzymanych w katalogu
/wp-content/uploads/na serwerze operatora; - dwie kwoty dealera: „Под заказ” i „Купить в Украине”, na sprawdzonej karcie 14 700 USD i 21 000 USD;
- status wpisu: „Продано”, „На аукционе” lub informacja o postoju w porcie Odessy;
- przebieg w milach — bez jakiejkolwiek adnotacji o wiarygodności licznika;
- opis uszkodzeń prozą, w rodzaju „есть повреждения кузова, передняя часть (видно на фото)”;
- markę, model, rocznik, nadwozie, paliwo, pojemność, skrzynię, napęd i listę wyposażenia.
Czego nie zaobserwowaliśmy: numeru lota, domu aukcyjnego przy konkretnym aucie, daty aukcji, kwoty licytacji, rodzaju dokumentu własności, klasyfikacji uszkodzeń w nazewnictwie aukcyjnym ani żadnych danych sprzedającego. To rekord handlowy dealera, nie kopia karty z Copart.
Katalog, którego VIN dotyczy tylko częściowo
Ta witryna wymaga uczciwszej wyceny niż większość katalogu, bo jej ekspozycja jest nierówna. Mapa witryny deklaruje 724 adresy, w przeważającej części karty w schemacie /product/{marka}-{model}-{rocznik}/. Numeru VIN nie ma ani w adresie, ani w tytule strony, ani w opisie meta — te są wypełnione szablonem o autach z aukcji amerykańskich. Numer pojawia się wyłącznie w tabeli danych i, jak wynika z próby kilkunastu losowo dobranych kart, mniej więcej na co trzeciej.
Konsekwencja jest prosta i mówimy o niej przed wyceną: jeżeli audyt nie znajdzie Twojego numeru na tej domenie, nie ma za co płacić i nie wpisujemy jej do zlecenia. Jeżeli znajdzie, przedmiotem wniosku jest cała karta wraz z galerią, a nie sam wiersz tabeli.
Zdjęcia leżą na serwerze operatora — i to zmienia ścieżkę
To najważniejsza różnica techniczna między tą domeną a bratnią witryną Atlantic Express. Tam fotografie wczytują się z serwerów domu aukcyjnego, więc DMCA wobec operatora ma słabą podstawę. Tutaj pliki leżą pod adresami w rodzaju atlanticauto.com.ua/wp-content/uploads/2018/06/BMW-X1-2017-01.jpg, czyli na hostingu operatora. Nazwy plików są opisowe — marka, model, rocznik i numer porządkowy — i numeru VIN nie zawierają, podobnie jak atrybuty alt.
Praktyczne skutki są dwa. Po pierwsze, zgłoszenie dotyczące samych fotografii trafia do podmiotu, który je faktycznie udostępnia, więc ścieżka DMCA ma tu realny sens. Po drugie — i to jest pułapka — usunięcie wpisu w WordPressie nie kasuje plików: zostają pod bezpośrednimi adresami i dalej się otwierają. Dlatego listę adresów graficznych zbieramy w audycie i wskazujemy je w treści wniosku obok adresu strony.
Druga warstwa: aukcyjna aplikacja pod /auction
Pod adresem /auction stoi osobna, starsza aplikacja wyszukiwania lotów, napisana w AngularJS. Renderuje się w całości po stronie przeglądarki: w kodzie serwowanym robotom tytuł jest pustym wyrażeniem {{pageTitle}}, a opis meta — niewypełnionym szablonem. Aplikacja deklaruje przy tym <meta name="fragment" content="!">, czyli wycofany przez Google w 2015 roku schemat indeksowania treści generowanej skryptem.
Dla właściciela auta oznacza to tyle: ta warstwa jest praktycznie niewidoczna dla wyszukiwarki i nie ona jest przedmiotem usunięcia. Przedmiotem są statyczne karty w /product/, które serwer oddaje gotowe, z tabelą danych i zdjęciami w kodzie strony.
Jak usuwamy dane z AtlanticAuto — krok po kroku
Zaczynamy od bezpłatnego audytu VIN: sprawdzamy, czy Twój numer w ogóle występuje na tej domenie, pod iloma adresami i czy któryś z nich jest w indeksie wyszukiwarki. Przy tej witrynie audyt ma większe znaczenie niż gdzie indziej, bo rozstrzyga, czy pozycja w ogóle wchodzi do wyceny. Dalej składamy udokumentowane żądanie — identyfikacja pojazdu, dowód, że jesteś właścicielem lub osobą uprawnioną, wykaz adresów strony i plików graficznych, zakres danych. Po potwierdzeniu ze źródła wnosimy o deindeksację. Na koniec dostajesz raport z potwierdzeniami.
Podstawa prawna wniosku
Podstawą jest art. 17 RODO — prawo do usunięcia danych: serwis publikuje dane przypisane do konkretnego egzemplarza pojazdu po numerze VIN, bez zgody obecnego właściciela. Dla samych fotografii prowadzimy równolegle ścieżkę DMCA, bo pliki są hostowane przez operatora. Nie jesteśmy partnerem AtlanticAuto ani Atlantic Express i nie mamy od operatora żadnego upoważnienia.
Utrudnienie: brak wskazanego administratora danych
Formalnej procedury tu nie ma. Witryna nie publikuje polityki prywatności, regulaminu, kontaktu RODO ani formularza DMCA, nie wskazuje też spółki, formy prawnej ani numeru rejestrowego. Zostają kanały opublikowane na stronie: formularz kontaktowy, skrzynka pocztowa i kilka numerów telefonu. Możesz z nich skorzystać samodzielnie — operator nie sprzedaje usunięcia i nie pobiera za nie żadnej opłaty, więc grzeczne pismo od właściciela bywa wystarczające i nie twierdzimy inaczej.
My robimy dwie rzeczy naraz. Po pierwsze, kierujemy udokumentowane żądanie tymi kanałami, a dodatkowo na adres wskazany w polityce prywatności bratniej domeny — skoro operator jest ten sam, pismo obejmuje obie witryny. Po drugie, ustalamy dostawcę hostingu i kierujemy zgłoszenie także do niego. Brak procedury i brak podmiotu w Unii Europejskiej czynią wynik mniej przewidywalnym; dlatego zakładamy tu dłuższy termin niż przy aktywnych serwisach z opublikowaną polityką i dlatego istnieje § 9.
Co, jeśli operator odmówi
Realny scenariusz, choć z innego powodu niż przy aktywnym brokerze. Tam odmowa wynika z interesu handlowego; tutaj częstszym problemem jest po prostu brak reakcji — witryny nikt nie aktualizuje od kilku lat. Nie obiecujemy skuteczności. Obiecujemy zwrot: jeżeli z AtlanticAuto usunąć się nie uda, zwracamy 100% kwoty zapłaconej za ten serwis w terminie 7 dni roboczych (§ 9 — Regulamin). Równolegle eskalujemy do dostawcy hostingu, a przy fotografiach prowadzimy ścieżkę DMCA, która przy plikach na serwerze operatora bywa skuteczniejsza niż samo pismo.
AtlanticAuto w Google — indeks jest, VIN-u w tytule nie ma
Sytuacja jest tu odwrotna niż na bratniej domenie. Techniczna dostępność dla robotów jest pełna: robots.txt zawiera Allow: / z kilkoma wyjątkami dla parametrów sortowania i deklaruje mapę witryny, która otwiera się poprawnie — wygenerowaną przez wtyczkę All in One SEO Pack, z datami ostatniej modyfikacji sięgającymi grudnia 2021 roku. Adresy kanoniczne wskazują same na siebie, znacznika noindex nie ma.
Numeru VIN nie ma jednak w żadnym z miejsc, które trafiają do niebieskiego linku i do fragmentu pod nim. Nie ma go w adresie, w tytule ani w opisie meta — jest wyłącznie w treści strony, w tabeli danych, oraz w tekście opisu, gdy autor karty go tam wpisał. Dopasowanie zapytania złożonego z samego numeru jest więc możliwe, ale znacznie słabsze niż w serwisach, które VIN eksponują w tytule. Uczciwa konkluzja brzmi tak: wniosek o deindeksację składamy zawsze po usunięciu ze źródła, ale głównym efektem jest tutaj zniknięcie samej karty i galerii, a nie wypadnięcie z wyników wyszukiwania po numerze.
Ile kosztuje i ile trwa usunięcie z AtlanticAuto
Rozliczamy się za pojedynczy serwis, bez abonamentu. Audyt VIN jest bezpłatny.
| Pozycja | Wartość |
|---|---|
| Cena usunięcia z AtlanticAuto | od 40 USD |
| Usunięcie ze źródła | 3–4 dni robocze |
| Wniosek o deindeksację | niezwłocznie po usunięciu ze źródła |
| Realizacja przez Google | 3–7 dni |
| Łączny czas zlecenia | 7–8 dni roboczych |
| Rozliczenie | za serwis, bez abonamentu |
| Audyt VIN | 0 PLN |
| Gwarancja | 100% zwrotu kwoty za serwis, z którego nie usunięto |
Cena obejmuje kartę wraz ze wszystkimi plikami graficznymi tego pojazdu w tej domenie. Jeżeli audyt znajdzie ten sam numer również na atlanticexpress.com.ua, prowadzimy sprawę jako jedno zlecenie do jednego operatora i pobieramy opłatę raz — bo rozliczamy pracę, nie domeny.
Czego nie usuwamy z AtlanticAuto (i dlaczego)
Nie usuwamy i nie modyfikujemy wpisów w bazach oficjalnych ani w oryginalnych systemach domów aukcyjnych — nikt tego legalnie nie robi. Nie wpływamy na działalność handlową operatora ani na jego prawo do sprzedaży samochodów. Nie usuwamy danych, których ta witryna nie publikuje: numeru lota, kwoty licytacji, dokumentu własności i danych sprzedającego tu nie ma, więc nie znajdą się w zleceniu. Różnice między serwisami rozdziela pełny katalog serwisów.
Usunięty wpis nie wraca. Jeżeli ten sam VIN zostanie ponownie wystawiony na aukcji, powstanie nowy, odrębny wpis — nowe zdarzenie, nieobjęte pierwotnym zleceniem. I rzecz najistotniejsza: usunięcie publikacji z internetu nie zwalnia sprzedającego z obowiązku poinformowania kupującego o znanych mu wadach i uszkodzeniach pojazdu. Chodzi o Twoje dane i o prywatność transakcji, nie o zatajenie stanu technicznego auta.
Zakres i granice usługi
Składamy wnioski o aktualizację lub usunięcie publikacji wyłącznie w serwisach internetowych publikujących publicznie dostępne ogłoszenia i archiwa aukcji pojazdów. Nie zwracamy się do oficjalnych rejestrów i nie mamy do nich dostępu — nie usuwamy ani nie modyfikujemy danych w Carfax, AutoCheck, Copart (oryginał), IAAI (oryginał), bazach DMV, NMVTIS ani w bazach ubezpieczeniowych. Nie modyfikujemy, nie zmieniamy i nie fałszujemy historii pojazdu w żadnej bazie danych.
Znaki towarowe. Nazwy serwisów i znaki towarowe należą do ich właścicieli i są używane wyłącznie w celu opisania zakresu naszej usługi. UkryjVIN.pl nie jest powiązany z tymi serwisami, nie jest przez nie autoryzowany ani nie reprezentuje ich operatorów.
Obowiązki sprzedającego. Usunięcie publikacji internetowej nie zmienia stanu technicznego pojazdu i nie zwalnia sprzedającego z obowiązku poinformowania kupującego o znanych wadach pojazdu.
Informacje o serwisach zewnętrznych. Opis funkcji i zakresu danych serwisu AtlanticAuto odzwierciedla stan na dzień 27 lipca 2026 i może się zmienić bez naszej wiedzy. Terminy realizacji oraz warunki gwarancji zwrotu określa Regulamin (§ 8 i § 9).